Wyjazd na DOM

Co i jak jeszcze nie wiadomo, prawdopodobnie lipiec, reszta w przygotowaniu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wyjazdy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na Wyjazd na DOM

  1. Terminator pisze:

    No! Coś się klaruje… Kliknij – trasa wejścia 🙂

  2. znafca gur pisze:

    albo ze szczytu do przełęczy Feshjoch (lub też w obie strony) schodzić dłuższą ale bezpieczniejszą trasą przez lodowiec Hohberg.

    • Terminator pisze:

      Owszem Znafco Gur! Jestem tego samego zdania (co do zejścia, bo podejście przez Hohberg byłoby nuuudne). Obrazek zakłada tylko drogę wejścia. A co do lodowca Hohberg i bezpieczeństwa – tam dopiero są bydlęce szczeliny i mega ogromniaste seraki wiszące złowieszczo nad głowami wspinaczy. Coś pięknego 🙂

  3. Terminator pisze:

    Kolejna mapka: niebieska trasa (zejściowa) przez lodowiec Hohberg i droga wejściowa granią Festi (Festigrat). KLIK – mapka

    • uczestnik pisze:

      No, ta mapka wygląda super! A co myślisz o wcześniejszej aklimatyzacji na niższej górce? Wyjazd byłby wtedy na około tydzień.

  4. Terminator pisze:

    Wg mnie najoptymalniejszy (o ile się nam śpieszy) plan, to:

    1. dzień: dojście do ABC (baza wysunięta 😉 – przewyższenie 1,5 km, po drodze ferraty, biwak ponad Dom Hutte
    2. dzień: odpoczynek i aklimatyzacja – wejście na przełęcz Festi, po drodze rozpoznanie drogi przez lodowiec (którą powinniśmy zrobić po ciemku w dzień ataku)
    3. dzień: atak szczytowy i powrót do ABC
    4. dzień: powrót na dół

    • wilk pisze:

      Często w ramach aklimatyzacji przed poważnymi Szwajcarskimi górkami zdobywa się Weissmies 4023m, jeden z najłatwiejszych i ponoć najładniejszych czterotysięczników, ale wtedy z przodu dochodzą 2 jesli nie 3 dni. Sam plan na Dom jest dobry a spanie w namiotach pozwala na szybsze zbudzenie Marcina 🙂

      • Terminator pisze:

        Największym problemem może okazać się pogoda powiązana z ograniczoną ilością czasu (Zakładam, że już rozpoczęliście treningi. Na tydzień przed wyjazdem przeprowadzony zostanie obowiązkowy test kondycyjny – wystartujemy w Poznańskim Maratonie Piwnym im. Św. Paulanera). Myślę, że lepiej mieć ten dzień, czy dwa w zapasie i zdobyć szczyt (a ewentualny pozostały wolny czas poświęcić na kolejną górkę – cel dodatkowy), niż w niesławie wracać do kraju, rzuconym na pastwę mediów, telewizji, prasy…

        Nie wiem o co chodzi z tym Marcinem, jak go znam, zawsze gotowy, pierwszy pali się do ataku! 🙂

        • znafca gur pisze:

          po Domie to już raczej nie Weissmies tylko np. Monte Rosa albo … plaża jeśli będziemy mocno skatowani.

  5. Maciej Jopek pisze:

    Jaki jest skład ekipy na wyjazd? Spanko w namiotach ?

    • uczestnik pisze:

      ze wstępnych rozmów wynika że bierzemy pod uwagę spanie w namiotach, być może przeplatane ze spaniem pod dachem. Chętni na wyjazd mogą się powoli ujawniać 🙂

  6. Maciej Jopek pisze:

    A weźmecie mnie 😉

  7. orzeł pisze:

    a zdążysz uporać się z moją percią? 🙂

  8. Maciej Jopek pisze:

    Samemu nic chce mi się jechać, można na rozgrzewkę się wybrać 😉

  9. wilk pisze:

    http://summiter.pl/dom-festigrat-2010/
    to link do jednej z niewielu relacji w necie z dosyć szczegółową galerią z obu tras.

  10. znafca gur pisze:

    znalazłem opis skali PD: niewielkie trudności skalne, fragmenty wspinaczkowe bezproblemowe, mało strome zbocza, krótkie fragmenty w stromszym terenie – przykłady: m. in. Grossglockner 🙂 Ps. Dla porównania Festigrat PD+ …

  11. Terminator pisze:

    Nie pękać mit tu! PD+ to dla nas pikuś, poza tym na góry się nie wbiega… Spokojnie damy radę…

    • znafca gur pisze:

      W sumie to Dufurspitze wyceniane jest podobnie, a Marcin ponoć dał radę … choć świadków nie było, zdjęć nie widziano 🙂

  12. Terminator pisze:

    Droga na Mont Blanc (granią Gouter) wyceniana jest również na PD, a technicznie jest bardzo łatwa.

    Lepiej szykujcie się na to: GRANDES JORASSES
    Kultowa, wymagająca i „do zrobienia” dla nas droga. W planach na 2013 lub 2014 (jak Bóg da :o)

  13. Maciej Jopek pisze:

    Panowie co taka cisza ! Niecałe dwa miesiące do wyjazdu !

  14. Maciej Jopek pisze:

    Jak tam przygotowania ?
    Ja z plecakiem 25 kg biegam po 10 km codziennie, nie wiem czy nie za mało 😉

  15. Terminator pisze:

    Za mało 🙂

  16. Terminator pisze:

    Projekt koszulki (trochę fotę zmniejszyło, ale chyba wystarczy).

    Projekt wyjazdowej koszulki

    [img]http://s1.pokazywarka.pl/i/1191545/514325/dom-logo.jpg[/img]

    • Terminator pisze:

      Zakładam, że ma być termoaktywna, czarna? Pisać, co myślicie. Odbiór…

      • uczestnik pisze:

        projekt się podoba, czarna chyba lepsza bo jak się uświnimy to będzie mniej widać 🙂

  17. Jahu pisze:

    Czarna na wejscie, biala na dumne przejscie po parkingu 🙂
    Dla mnie S albo M, chyba ze sa jakies wymiary

  18. Maciej Jopek pisze:

    Trochę widoków na naszej trasie 😉

    http://www.youtube.com/watch?v=h_EzCgVFR8I

  19. Maciej Jopek pisze:

    Może coś na ostudzenie zapału na wejście na Taschhorn 😉

    http://www.youtube.com/watch?v=iJLWFC6CM48

    Co dla nas 😉 może dla Marcina

    • Terminator pisze:

      Powiem tak… Gościu wrzucił na Youtube prawdopodobnie najbardziej efektowny fragment ze swojego wejścia. W rzeczywistości nie było tam tak pionowo. To efekt szerokiego konta obiektywu kamery. Zresztą my i tak wchodzilibyśmy inną drogą… Ale musimy zdecydować później, bo pogoda jest i zapowiada się kiepsko… :/

      Nie wiem, czy nie przesunąć wyjazdu o jeden dzień, bo wg aktualnych prognoz pierwsze dwa dni operowalibyśmy w niezłym deszczu…

      • Maciej Jopek pisze:

        Będziemy musieli szybko iść bo powyżej 4000 m. pada tylko śnieg i nie zmokniemy tak bardzo 😉

      • malkontent pisze:

        nie ma to jak mokre ciuchy do namiotu, albo też mokre ciuchy w plecaku lub też mokry namiot 🙂

      • Terminator pisze:

        Aktualna prognoza już bardziej optymistyczna 🙂

    • Maciej Jopek pisze:

      Zjadłem „to”
      Co to dla nas 😉

    • Maciej Jopek pisze:

      Zjadłem „to”
      Co to dla nas 😉

  20. Maciej Jopek pisze:

    Ekspresowe zejście (zjazd) z Doma 😉 Szybko na dole;)

    http://www.youtube.com/watch?v=tsrl0QEArAk

  21. nowy pisze:

    Ostatni wypadek z porównywalną liczbą ofiar wydarzył się w Alpach Francuskich 24 sierpnia 2008 roku, gdy na Mont Blanc du Tacul lawina seraków – czyli bloków lodu – zabiła czterech Niemców, trzech Szwajcarów i austriackiego przewodnika.

Możliwość komentowania została wyłączona.